Za taką cenę od biedy kupisz ostrze Stanley do czwórki. To chyba mówi o jakości materiałów tych strugów. Jeśli chodzi o jakość wykonania, to też kupiłem kiedyś tani strug metalowy. Wydaje mi się, że trzeba było specjalnie zaprojektować te wszystkie wady i niedoróbki które w nim były

Podsumowując - nie macałem tych strugów, ale cena skutecznie mnie odstrasza.
Jeśli musi być metalowy, to może używana czwórka Stanleya? Koszta na allego jakieś 120 - 150zł. Nieraz się trafiają. Drewnianego używanego nie polecę osobie początkującej, której takiego struga nikt nie przetestuje i nie przygotuje.
Niektórzy na forum kupowali marketowe strugi i po poprawkach nimi działają. Ale nie wiem, jak to wygląda kosztowo.
Piszesz są to kolejne strugi, czyli jakiś już masz? Co nim robisz i jakie wrażenia? Do czego potrzebujesz kolejnych?