Witajcie..
kolejna realizacja.. otóż żona wymyśliła sobie testowo zabudowanie takiego małego 2m kawałka ściany białymi drewnianymi panelami, a la bozaeria angielska..
na początku, oczywiście klejnonka - sklejane listewki 3x1cm na szerokość 9cm grubość po zeszlifowaniu na grubościówce około 8mm. potem frezarką krawędziową fazy na 45*, wyszlifowanie papierem 240, malowanie podkładem tikkurilla primer, znowu szlif papierem, pierwsza warstwa farby tikkurila everal semi matt 30, i szlif papierem 240.. i to na tyle póki co..
i przy okazji prośba o poradę - jak najlepiej mocować do ściany? poprżeczne płaskie panele i na klej? czy jakoś inaczej?