Hej.
Odkurzam wątek, bo słowa ciałem się stały

. Wygrał Bosch PTS10. Stoi i w warsztacie i działa. Jeszcze nie zrobiłem sanek, ale to będzie konieczność. Jestem trochę zadowolony (bo mam wreszcie piłę stołową) a trochę nie (bo jest jaka jest).
Plusy
- da się na niej pracować
- miękki start
- culaga daje radę
- wózeczek jeździ
- klin rozdziela
- tarcza nie bije
- oryginalna tarcza tnie w miarę czysto (10 cali, 48Z)
Minusy
- jakieś 2mm różnicy wysokości między wózkiem a blatem (może tak ma być, ale nie wiem po co)
- toporne ustawianie tarczy w pionie (cały czas mam wrażenie, że nie jest idealnie prosto ale póki co czekam na nowy kątownik, bo okazało się, że wszystkie budżetowe, które mam mają problemy z kątem prostym - teraz czekam na empire magnum to mam nadzieję, że sprawdzę ki diabeł)
- bardzo irytujący jest ten kapiszon nad tarczą (trzeba się będzie przyzwyczaić - na razie głównie wybieram materiał do połączeń więc pracuję bez klina i kaptura - co ciekawe chyba nie da ich się nieinwazyjnie rozłączyć :/)
- stolik wydaje się generalnie trochę za mały
I to takie pierwsze wrażenia. Mam nadzieję, że dopiszę kolejne. Najlepiej po stronie plusów.
Jeszcze raz dzięki za rady i generalnie ... jestem bardzo zadowolony

.