17 Maja 2026, 22:44:18 czas Polski

Autor Wątek: Koziołek do malowania  (Przeczytany 5841 razy)

Offline swfr

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #15 dnia: 17 Sierpnia 2015, 22:16:29 czas Polski »
Henry,
Tak, to dużo lepsze rozwiązanie. Zdecydowanie.
Ja zostawię wkręty w prostopadłej płaszczyźnie bo otwory już mam i zrobię otwór na śrubę.
Po złożeniu - wszystko jest w komplecie. A miało być: nogi w kąt, trójkąty do szuflady.
Co więcej można zastosować większy kąt w trójkątach, bo na pojedynczą śrubę znajdzie się miejsce.
Jestem pod wrażeniem. Dziękuję.

Offline swfr

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #16 dnia: 17 Sierpnia 2015, 23:37:48 czas Polski »
Po namyśle i mimo konieczności wejścia pod świeżo malowane deski - zaryzykuję twierdzenie, że wkręty łączące nogę z trójkątem powinny być w takiej płaszczyźnie jak ja zrobiłem czyli prostopadle do trójkąta. Wtedy na wkręty działa siła ścinająca. W rysunku od Henry będzie działać na wyrywanie z drewna.  W dodatku wkręty będą wzdłuż włókien czyli będą słabiej trzymać.
Ten układ X pod obciążeniem (bez obciążenia zresztą też) samoczynnie się składa. Ot, taka entropia.
Reszta po genialnej w swej prostocie modyfikacji Henry'ego bez zmian. (?)


Offline Henry

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #17 dnia: 18 Sierpnia 2015, 09:17:00 czas Polski »
Owszem - przy tej konstrukcji trzeba dać odpowiednią grubość trójkątów i długie wkręty (tylko trzeba uważać na dziurę pod śrubę). A skoro będą na stałe to można też je przykleić, zakołkować/zaciasteczkować/zadominować - co powinno zapewnić wystarczającą odporność na wyrywanie (nogi działają jak dźwignia więc faktycznie siły będą spore). Albo nawet można wzmocnić nakładką. Z układem włókien nie powinno być problemu - trzeba wyciąć tak żeby były pionowe.

Offline Henry

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #18 dnia: 31 Sierpnia 2015, 17:20:21 czas Polski »
Żeby nie było ze tylko teoretyzuję to zrobiłem i działa to bardzo fajnie. Fakt że zrobiłem z cienkiego świerku z jakichś odpadów i że nigdy mi się nie chce składać tylko stawiam w kącie (jak zgnije to zrobię nowe). Ale do malowania sprawdzają się doskonale. Mój ciężar też wytrzymują aczkolwiek ryzykownie bo są bardzo wiotkie. Z boków trójkątów dałem wkręty 45mm i klej - trzyma bez problemu. Trójkąty spinam śrubami M5. Podoba mi się ta konstrukcja - chyba muszę zrobić solidniejsze.