w końcu dotarł palnik i pracowałem nad blatem.
wrzucam kilka zdjęć
1. blat przed opalaniem
2. pierwsze opalenie
3. zjechałem druciakiem na wiertarce- efekt ok, ale nie tego szukałem przy tej realizacji
4. ponowne opalenie i szczota ryżowa a na koniec wełna.
w sobotę podjadę do sklepu po lakier.