ale panuję jakies przekonanie, że kobiety nie nadają się do takiej roboty. Jak idę kupić coś do Majstra czy innych sklepów każdy patrzy na mnie jak na jakieś dziwne zjawisko
Tu się nie dziw mocno, widziałaś facetów przy stoisku z mięsem jak stara się wydedukować czym różni się wołowina od wieprzowiny, albo na warzywniaku jak wygląda seler i które to por?
Sam byłe świadkiem jak kobitka przyjechała do mnie do sklepu bo ktoś jej powiedział zeby oleju w samochodzie dolała i przychodziła kilka razy po 1-litrowe butelki. Potem się okazało że nalała do pełna... Na szczęście mamy warsztat na placu i spuścili jej ten olej zanim odpaliła.
Jeśli chodzi o sprzedaż antyków to poszukaj jakiejś giełdy. Jak jeździłem jesienią z jabłkami to była hala na Broniszach z antykami i czasami takie próchna stały że hej za solidną cenę. Stały też szczotkowane nowe konstrukcje udające stare i też ceny powalały.