Chcę kupić frezarkę i zrobić sobie do niej stolik korzystając ze stołu piły stołowej. Konkretnie nakładka na szyny w pile stołowej, tak aby wykorzystać calugę piły (z 2 dokręcanymi nakładkami na nią). I nasuwają się pytania odnośnie frezarek.
Planuje wykonywać nią gniazda pod wpusty w 80% 6-8mm, max 20mm (szerokości). Obrabiać brzegi blatów, czy przodów mebli oraz robić wpusty pod półki ~20mm (szerokości).
Czy potrzebna mi frezerka która przyjmuje frezy 12mm?
Jaka moc?
Co złego jest w marketowych frezarkach? Oprocz tandetnego plastyku i cięższego zagłebiania się frezarki na 1 rzut oka (bez włączania) nie widać różnicy. Luzy? Padające silniki? Bicie?
Tak, wiem że Makita, którą ma Jarek jest super, ale nie widzę sensu wywalać tyle kasy na początek na frezarkę.