04 Lipca 2026, 15:54:05 czas Polski

Autor Wątek: Coś z trochę innej beczki  (Przeczytany 4767 razy)

Offline 91az

Odp: Coś z trochę innej beczki
« Odpowiedź #30 dnia: 02 Lutego 2016, 12:21:42 czas Polski »
Fajne masz/macie za sobą, najfajniejsze przed sobą. Gratuluję, pozdrawiam całą rodzinę.

Ciesz się tym okresem swojego życia, jeśli możesz odpuść wszystko co nieważne i jak najwięcej czasu spędzaj z dzieckiem. Każdy dzień dla niego to jak dla nas rok. Ja najmilej wspominam czas przymusowej przerwy w pracy, gdy mogłem być z malutkim synem cały czas (choć wtedy tego nie doceniałem tak jak dziś). Z dwoma córami już nie miałem tak dobrze (urlop - za krótki, praca), czego szczerze żałuję, ten czas już nie wróci.

Offline bezgitary

Odp: Coś z trochę innej beczki
« Odpowiedź #31 dnia: 02 Lutego 2016, 12:44:57 czas Polski »
Dzięki wsztstkim. Żonie w sumie od 23 zaczęły się skurcze, a koło pierwszej w nocy pojechaliśmy do szpitala, więc na szczęście nie trwało to za długo. Ale daliśmy rade:D
Nie no, najważniejsze, że Ona wytrzymała. Mam nadzieję, że zarazi się ode mnie pasją do stolarki:D

Offline 91az

Odp: Coś z trochę innej beczki
« Odpowiedź #32 dnia: 02 Lutego 2016, 13:14:47 czas Polski »
Eh, na razie na topie żółtaczka. Pod żadnym pozorem nie dajcie sie wypisać z noworodkowego z uzasadnieniem bilirubina spada. Po wypisie maleństwo trafi na dziecięcy na naświetlania z kilkuletnimi dziecmi i ich infekcjami. To stary numer porodówek. Zapłacić i trzymać sie z naświetleniami na porodówce do ustabilizowania bilirubiny a nie trendu spadkowego.