Suche dane:
Prędkość obrotowa max 3900 obr./min
Waga 5.4 kg z opakowaniem i dupcami
Marka Evolution
Informacje dodatkowe max grubość płyt ze stali miękkiej: 3 mm; wielofunkcyjna technologia cięcia; jedna piła, jedna tarcza - tnie wszystko; tnie bruk i kamień z opcjonalnym diamentowym ostrzem
Liczba zębów 16
Maksymalna głębokość cięcia przy 45° 40 mm (drewno)
Maksymalna głębokość cięcia przy 90° 60 mm (drewno)
Moc nominalna 1200 W
Średnica tarczy 185 mm
Napięcie 220 - 240 V
Średnica otworu mocującego tarczy 20 mm
Długość kabla 2 m
Nr referencyjny FURYB1852PL
Jako ze zjarała się mnie ostatnio pilara w łapę, stary hitachi c7 postanowiłem wykorzystać TS75. Jednak okazało się TS75 od FSa nie ma przykładnicy row. w zestawie... przynajmniej w tym co ja kupiłem

Nie będę się rozpisywał jak zostało to zakupione chociaż to piękną historia okraszona wspaniałym i jakże serdecznym śmiechem ludzi z wiadomej firmy w sumie z kilku powodów

Tak czy inaczej z braku laku padło na Evolution Fury z tarcza 185 bo większych chyba nie ma w łapę a jedynie ukośnica.
Sprzęt w kartonie z biedry. Upadek kartonu z wysokości 1m to śmierć pilary... ale to już na firmie uwiecznię jak skończę warsztat

W zestawie pilara z zamontowana oczojebna tarcza na której pisze ze prawdopodobnie została zdielana w Japanlandi, ma 16 zębów i może ciąć absolutnie wszystko co się da przeciąć oraz przykładnica równoległa do której bez większych problemów da się dokręcić kawałek sklejki w celu lepszego prowadzenia.
Budowa tyłka nie urywa! Blokada i włącznik dobrze wyczuwalny pod rękawicą ze skory, ergonomia jako taka jest ale na 5 godzin tyraczki dziennie to raczej się nie nadaje.
Możecie zapomnieć o uchwytach z guma, skora, itp... to nie bentley ani RR. Tutaj jedynie na szare komórki mogą zadziałać wspaniale filmy o tej pilarce oraz animacje informujące Nas ze kupimy sprzęt tak zajebisty ze samo jego posiadanie jest na poziomie MF czy FS.
Sarkazm płynący tym razem z palców mych nie wynika z czystego i bezwzględnego naśmiewania się z gównianego sprzętu ale po prostu z biedy płynącej z kartonu, zapach tej biedy unosi się tak bardzo ze aż gryzie po łapach gdy ja wyciągamy.
Reszta tępa i oderwana od pługa ale i może w tej prostocie tkwi patent!
O dziwo po sprawdzeniu certyfikowanym kątownikiem ciecia 90st kat był uzyskany a ja w niedowierzaniu tkwiąc pobiegłem po drugi tym razem innej firmy. Niestety z przykrością stwierdzam ze kat 90st jest - 45 zresztą tez. Nie ma na zdjęciach bo nie zrobiłem ale musicie mnie uwierzyć. Do czego to doszło żeby gówniany sprzęt z casto trzymał katy! A jednak!
Stopa plaska ... na sośnie ślizgała bez lubrykantu, wiec i więcej unimila oraz wazelinki na wieczór zostaje. Buka tez obrobiła deseczkę i nie czułem specjalnie dużego dyskomfortu przy cieciu prostej deski bukowej przepuszczonej przez grubościówkę - słowem stopa nie dawała wyczuwalnych oporów! W porównaniu z moim starym hitachem na plus - hitachi był tak oporny ze nawet polanie całej pilarki niewiele by pewnie dało.
Tnie 60mm przy 90st. Wierze na słowo producentowi i nie zamierzałem tego sprawdzać... za te smiszne piniadze nie ma czego wymagać. Ale powiedzmy ze kantówkę 90mm na 2 razy przemieliłem na oryginalnej tarczy i łapy mam cale, oczy tez a i pilarka działa.
Co ciekawe w porównaniu z hitachem nie zauważyłem efektu rozbryzgu resztek i dużego pylenia. W hitachi norma było ze pol twarzy było w pyle a i czasem dostałem resztką sęka, tutaj nic... coś jak w zagłębiarce. Gdybym napisał ze bylem zaskoczony to po prostu rzucił bym coś w stylu Pana Kazimirza - tutaj jest zmywarka i musi być syfon bo będzie śmierdziało!
Szybkość ciecia na oryginalnej tarczy bo jej się będę czepiał to tak jakbyście do 1200waciorow założyli tarcze 20z. Czemu to akurat pisze?
To proste, ta tarcza jest zupełnie inna niż większość tego co używamy, jest cienka - ma to plus bo mało materiału wszama ale i ma to minus bo w przypadku jak coś tniecie jak ja np. kantowe 90 robi się chudo z trafieniem w linie ciecia po obróceniu belki.
Szybkość można spokojnie pewnie zwiększyć zakładając tarcze np. 12z na otwór 20mm czyli standardowa zagłębiarką małego pokroju.
Obroty mniejsze niż w większości pilarek, ciesielki maja tylko chyba tak niskie obroty. Tak czy inaczej da się to odczuć bez problemu ale nie przeszkadza! Tnie się dobrze bez skoków i spadków mocy. Nacierając dość mocno na materiał w maksymalnym wysięgu tarczy w sośnie nie zadławiłem jej co dobrze świadczy o mocy urządzenia.
Dupiana sprawa jest zatykający się otwór wylotowy, zapewne rozkrecenie obudowy i pobycie sie magicznych precikow spowoduje pelna droznosc i sypanie jak trzeba.
Pilarka przy katowaniu 2 kantówek 180x90 x 5m zaczęła wydawać z siebie specyficzny zapach grzejącego się silnika/wirnika, chociaż obudowa była chłodna.
Niektórzy mnie zarzuca pewnie ze "O jaśnie pan na fs i mf naumiany to gówna nie rusza..." a rusza, specjalnie żeby pokazać Wam różnice dlaczego warto wydać na dobry sprzęt.
Sprzęt za kilka stówek - dupy nie urywa, ale tnie i to prosto a tu już niepodważalny powód aby go kupic.
Kosztuje mniej niż makaity z UK produkowane w CHRL

jakość ta sama.
Unikatowa cienka tarcza, mało spotykana, ponoć ma ciąć wszystko ale jakoś temu nie dowierzam.
Dla początkującego w sam raz, dla amatora w sam raz, jeśli chcecie coś przeciąć z gwoździami ... w sam raz.
Jednak jeśli chcecie to orać i zarabiać... nawet jeśli przetrzyma te kilka godzin dziennie to ergonomia nie jest mocna strona tego sprzętu.
Żeby ciąć na chacie w sam raz! Jeśli się zastanawiacie czy kupić tego dziada to odpowiedz powinna sama się Wam nasunąć. Ale podpowiem!
W tej cenie nie kupicie nic sensownego, wartego uwagi! Porównując inne sprzęty które widziałem a które łeb w łeb przypominały mojego starego hitacha z jego wszystkimi wadami kupił bym bez wachnia raz jeszcze tego evo fury.
Pisze to jako posiadacz EC165 MF czyli dużego potwora, ts55 i 75. Mam możliwość porównania sprzętu z górnej polki i tego bida sprzętu.
Jeśli musicie lub chcecie kupić sprzęta po piniadzach to śmiało mogę polecić tego.
I jeszcze jedno! Nie kupie parkigsona
