panowie a może trochę teorii.
piszecie o strugach, łamaczach wiórów, spustach z łamaczem wiórów ??.
a może by tak zająć się kątem ostrza, kątem natarcia, rodzajem drewna, kierunkiem strugania.
jak to opanujecie to naprawdę nawet spust wystruga dąb w poprzek z sękiem bez zadziorów.
ja też kiedyś będąc małym chłopcem nie mogłem się nadziwić mojemu ojcu, który strugał gładzikiem elementy jakichś tam mebli fornirowane orzechem 0,5mm. Zadziorów było zero.
ale to tak poglądowo.
najważniejsze jest naostrzenie noża, no i oczywiście kąt.
na zdjęciach jest mój obecnie najlepszy strug, którym pracował już mój dziadek w przedwojennym Wilnie, potem mój ojciec do lat 80-tych.
No a do dnia dzisiejszego to jest mój MG 42, który leży nawet w jednej ręce i robi nawet szybciej niż ja pomyślę.