Jakbym nie pracował pilarką, próbując ją zagłębić w materiale, bo była taka potrzeba, to na pewno nie strzępiłbym języka mówiąc, co można sobie zrobić. Człowiek jest tak skonstruowany, że uwierzy jak sam spróbuje(tak jest najczęściej). Robiąc to nawet bardzo ostrożnie, wiedząc co może się stać, istnieje 50% szans że tak będzie. Zagłebiarka, jakiej firmy by nie była, najwyżej się cofnie a najważniejszą zaletą pod względem bezpieczeństwa jest fakt, że tarcza chowa się w obudowie. Wyciąłem już dziesiątki otworów w blatach 38mm na sprzęty i zlewozmywaki zagłębiarką "F" i nawet nigdy mi się nie zdarzyło, aby się cofnęła a tym bardziej odbiła. Do dzisiaj nie kupiłem ograniczników do szyny. Uważam też, że brak tych ograniczników zmusza mnie to ciągłej kontroli cięcia, nie wkrada się rutynaJuż przeżyłem fakt, w profesjonalnej pilarce Bosch, że osłona tarczy nie wróciła do końca, odłożyłem na pok i maszyna się odbiła na szczęście od drewnianego stołu... Mówiąc o tym, chciałem zobrazować fakt, bo może ktoś może nie mieć świadomości co może się stać. Dlatego po całym incydencie, zrobiłem sobie takie pudełko z miejscem na tarczę z osłoną, za każdym razem odkładałem to w to miejsce... To samo zrobiłem w strugu ręcznym 100mm Rebir, bardzo porządna maszyna(około 23 lat), specjalna podstawa umożliwiająca położenie struga z obracającymi się nożami. Samo zatrzymanie tego wału trwa dobre 8-10 sekund
Nikogo też nie namawiam do zakupu tego sprzętu na "F", opisuję tylko wrażenia z pracy tą maszyną. Jak Miłosz powiedział, każdy niech pracuje tym czym chce lub lubi.
Coś dla uśmiechu na koniec, odnośnie samochodów na F, że są niby do d...

. Mój tato jeździł kiedyś fordem, jak ktoś żartobliwie śmiał się z forda, powiadał, że nie każdego lorda stać na forda...
