Witam ponownie
Wreszcie odzyskałem pieniądze.
Kosztowało mnie to kilkadziesiąt złotych (prawie 100zł) za list polecony, koszty zabezpieczenia opakowania i przesyłkę kurierem zwracającą urządzenie.
Pomimo dopełnienia ustawowego obowiązku dotyczącego terminów związanych z odstąpieniem od umowy, musiałem przypomnieć sprzedawcy o jego obowiązku do zwrotu kosztów za urządzenie. Przelew wykonano prawdopodobnie po moim mailu przypominającym, po południu 14-go dnia kalendarzowego liczonego od dnia poinformowania sprzedawcy listem poleconym o odstąpieniu od umowy. Urządzenie odesłałem niezwłocznie po odebraniu przez sprzedawcę listu poleconego.
Jest to zatem kolejna rzecz, która świadczy o nierzetelności sprzedawcy ze sklepu szerejko.eu.
Ponieważ link do opinii na opineo.pl, który otrzymałem po zakupie pozostał aktywny, umieściłem opinię negatywną na wspomnianym portalu. Ciekawe czy zostanie usunięta. Jest to pierwsza opinia negatywna wspomnianego sklepu. Gdybym nie musiał przypominać o zwrocie pieniędzy byłby neutral.
Teraz szukam rzetelnego sprzedawcy, u którego kupię nową grubościówkę Makita 2012NBX. Później także piłę taśmową LB1200F.
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za informacje.
PS: Znalazłem w necie wiele wykładni, że to kupujący musi ponieść koszty odesłania urządzenia jeśli tak mówi regulamin sklepu internetowego. Żeby odzyskać wszystkie poniesione koszty musiałbym wystąpić na drogę sądową. W formularzu odstąpienia od umowy podaje się wysokość kwoty, którą sprzedawca ma zwrócić klientowi. Wówczas jedyną kwotą udokumentowaną są koszty wyszczególnione na fakturze. Koszty odesłania urządzenia nie są wtedy znane.
Sprawa w sądzie potrwałaby kilka miesięcy. Wiem z doświadczenia bo od 9 miesięcy trwa sprawa odzyskania przeze mnie kosztów uszkodzenia mojego samochodu - sprawca ujęty na gorącym uczynku (miał pecha bo o godzinie 4:20 byłem przy oknie i widziałem moment uszkodzenia), powiadomiona policja ujęła sprawcę, zabezpieczone zostało nagranie z monitoringu osiedlowego, które zarejestrowało moment wandalizmu, sprawca się przyznał). Tak prosta i oczywista sprawa trwa od czerwca zeszłego roku.