Witajcie jakiś czas temu kupiłem frezarkę , którą w zasadzie odłożyłem na półkę i przeleżała tam ponad rok bo efekty pracy z ręki były marne . Jakiś czas temu kupiłem płytę wiórową i podobnie jak frezarka poszła w odstawkę. W końcu stwierdziłem że już czas zabrać się do dzieła .
Wymiary stołu który planowałem to 800x600 i taką płytę kupiłem . Szkoda tylko że kupiłem płytę 18 no ale coż ten błąd będzie miał pewnie dalszą cześć swojej historii .
Zacząłem od frezowania płyty pod płytkę którą chciałem umieścić w blacie. Nie obyło się bez wpadki ponieważ w połowie frezowania zluzowała się blokada wysokości wrzeciona i zamiast 4 mm wyfrezowałem na 3 mm .
Regulacja wysokości opiera się o system prowadnic użytych we frezarce oraz śrubę umieszczoną tuż pod blatem. W zasadzie zacząłem już zastanawiać się nad przykładnicą i jakimś mocowaniem blatu , oglądałem jakieś filmy i stwierdziłem że różnie może byc ze sztywnością blatu . Stwierdziłem , że chyba lepiej zrobić jakaś klejonkę na wierzch blatu ,żeby wszystko jednak wzmocnić a jednocześnie żeby blat się nie wycierał. Nie wiem jeszcze jak to wszystko wykończę (obrzeża , wierzch blatu)ale liczę na Was. Trochę nie uśmiecha mi się frezowanie od nowa tego otworu:( Pozdrawiam