Okiennic nie robiłem w warsztacie bo i tak zabierałem cały sprzęt (cały wyjazd zakładał zdecydowanie więcej rzeczy do zrobienia) a wolałem na miejscu przymierzyć jaki rozmiar bedzie optymalny zeby trafić np w układ belek na ścianie.
Czy sie opłacało? Pewnie - praca w takich okolicznościach przyrody to jak urlop

O gwarancje sie nie martwię bo raz ze robię porządnie

a dwa ze praktycznie co roku mam tam cos do zrobienia wiec jak sie cos popsuje to kolejnym wyjazdem naprawiam

Tutaj tez popełniłem sporego baba przy okiennicach - przy ustawianiu skrzydeł na ramie zostawiłem zdecydowanie za mało miejsca między nimi. Drewno dostało wilgoci i jedna okiennica zaczęła sie sama otwierać ( szkrzyo napiera na skrzydło)
Na szczęście wręga jaka zostawiłem od spodu ma trochę luzu wiec wystarczy ze przekręcę zawiasy kawałek do zewnątrz ramy.