,... bylem kiedyś zaproszony do domku pewnego celebryty i stolik do kawy, taki całkiem niepozorny, zarówno dla dwóch osob, jak i czterech, przeobrażał się w osiem indywidualnych blacików ze środkowym blatem w roli ekspozycji ciast, karafek, kwiatów, zapasu talerzyków, widelczyków i łyżeczek. Byłem pod wrażeniem, bo lekka stabilna kostrukcja, żadnych wydumanych ozdób. Dla mnie ? Perfekcja. Miał jedną wadę. Nie był z drewna. Szkło (okrągłe) i cienkościenne cztery nóżki i tych osiem małych obrotowych blacikow, każdy na nieco różnym poziomie, zamocowanych na wspomnianych nogach.