Do gontów mi jeszcze trochę zostało.
Stan na dziś - stoją 4 słupy, belki je łączące i 6 zastrzałów (z

poziomo i z niewielkimi szparami - jestem zadowolony.
Dodatkowo słupy i belki na pierwszy taras pocięte, pomalowane (na razie 1 raz), kotwy wbite.
i w takim zawieszeniu konstrukcja zostaje na 2 tygodnie - ja wreszcie mam wakacje

Jako że konstrukcja już pomalowana, to mam nadzieję że nic się nie będzie działo... dodatkowo słupy dostały 'czapeczki' z plastikowych wiaderek. Raz, że wilogoci nie wchłoną, a dwa, że po powrocie nie trzeba będzie czyścić po ptaszkach...
No nic, za 2 tygodnie wracam i wznawiam budowę.