Stolarka dziadka Wołodii

. I ta czapka stolarz. Gość jest chyba większą gwiazdą u siebie niż Diresta w Nowym Jorku

.
Spodobała mi się też inna wersja grzebienia przy frezarce.
Grzebień jak grzebień. Chyba że chodzi Ci o docisk z tej łukowato wygiętej listeweczki. Mnie jeszcze jedno zastanawia, co zauważyłem na rosyjskich kanałach stolarskich. Otóż bardzo popularna tam jest Makita. Ciekawe, z czego to wynika?