Jako że sezon pod lodowy się zbliża (a ja nie mogę robić moich rakiet śnieżnych

)trzeba się wyposażyć w sprzęt

. Gruntomierz zrobiłem po to aby wiedzieć jaka jest głębokość w danym miejscu. Zaczęło się od kupienia kawałka metalu na złomie.W walcu brzozowym wytoczyłem otwór głębokość około 1,4mm szerokość 30mm,głębsza część ma 20mm szerokości i nie pamiętam ile głębokości.Na szpachlę wkleiłem metal i przeszlifowałem.Następnie zamocowałem element w innym uchwycie metalem do szczęk i stoczyłem na kształt jaki mi odpowiadał.Wywierciłem otwór pod gwint M7 nagwintowałem przeszlifowałem i zabejcowałem, na bejcę poszły 3 warstwy lakieru.Szpula"zwijaka" jest z jaworu a rączka z buku.W górze szpuli wkręcone jest mosiężne oczko za pomocą którego będzie blokowany ciężarek w transporcie.Rączka ze szpulą połączona jest na Pattexa wodoodpornego a przypalenia zrobione są drutem.W końcu rączki jest dziurka do przewleczenia sznurka który będzie po to aby całość nie utopiła się w wodzie

.Zwijak pokryty jest olejem mineralnym.Na końcu zostało tylko nawinięcie 40 metrów sznurka i tyle.Najtrudniejsze było zrobienie pęków co metr na sznurku

,może nie tyle trudne co męczące.I tak mniej więcej powstał mój gruntomierz.