29 Kwietnia 2026, 20:42:42 czas Polski

Autor Wątek: Kuchenny pomocnik  (Przeczytany 2919 razy)

Offline JacekD

Odp: Kuchenny pomocnik
« Odpowiedź #15 dnia: 07 Stycznia 2017, 00:39:25 czas Polski »
Gratulacje, wygląda pro.
Przymierzam się do podobnego projektu. Coś byś zmienił?
WWW.DREWTAK.PL

Dentarg

  • Gość
Odp: Kuchenny pomocnik
« Odpowiedź #16 dnia: 07 Stycznia 2017, 23:15:07 czas Polski »
Patrząc przez pryzmat narzędzi i maszyn jakie mam to nic :).

Ew. przed przystąpieniem do budowy zastanowiłbym się jakie wymiary dać (długość i szerokość). U mnie całość ma ok 58x46cm, ale mam sporo miejsca w domu, więc nie stanowi to problemu, choć na pierwszy rzut oka mebelek wydaje się duży.
Myślę, że platforma mniejsza niż 30x40 może być już za ciasna, ale jak się ma mniejszą kuchnie, to takie duże koromysło jak ja zbudowałem może zawadzać. Co prawda składa się to, ale nie jest przewidziane do codziennego składania i rozkładania. Raczej składanie jak wiadomo, że już nie będzie przez dłuższy czas wykorzystywane. Po złożeniu spłaszcza się do 6cm głebokości (czyli 98x58x6cm).

Platformę mogę instalować na wysokoścach ~15,30 i 45 cm. Górna barierka zaczyna się na 85cm a kończy na 92cm (92cm to wysokość moich blatów kuchennych a na 84cm są uchwyty od otwierania szafek. Te wysokości platformy wydają się idealne, a górna barierka wypada między biodrami a mostkiem, więc zabezpiecza dobrze przed wypadnięciem a jednocześnie nie blokuje dziecku swobody ruchów rękami. Jeśli ktoś boi się wypadnięcia, może dać barierkę sięgającą niżej, lub jeszcze pośrednią barierkę.

Oba moje dzieciaczki instalują się w pomocniku bez żadnej pomocy. Wychodzą też same, chociaż młodszego dzieciaczka asekuruje, bo ma dziwne pomysły podczas schodzenia.

Jakbym miał piłę taśmową to pewnie zrobiłbym bardziej fantazyjne kształty tym szerokim poprzeczkom.

Pewnie zamiast na kołki wolałbym to zrobić na czop/wpust, ale jak zacząłem robotę to nie miałem jeszcze dado do piły stołowej, więc poprzeczki docięte były na mniejszą długość w porównaniu do tego jaka byłaby potrzebna do zrobienia połączeń z czopami. Oczywiście można użyć domino, ale trzeba je mieć :).

Dentarg

  • Gość
Odp: Kuchenny pomocnik
« Odpowiedź #17 dnia: 12 Stycznia 2017, 10:42:26 czas Polski »
Pomocnik ukończony. Nie obyło się bez problemów.
Zdarzyły się jeszcze 2 wpadki przy produkcji.

Użyłem lakierobejcy zgodnie z zaleceniami (nanoszenie pędzlem) i efekt był taki brzydki, że musiałem zedrzeć bejcę do żywege drewna bo nie mogłem na to patrzeć. W plecy 3h na malowanie i 3-4h na zdzieranie (+ze 6 tarcz 125mm i sporo papieru sciernego z rolki :)).

Potem nakładałem już tylko lakierobejcę tamponem. Efekt 1000 razy ładniejszy, chociaż nie wyszło idealnie. Ujdzie w tłoku.

Podczas suszenia ostatniej warstwy lakierobejcy doszło do małego wypadku. Wjechałem mocno zaśnieżonym autem do garażu i niestety woda tak niefortunnie pociekła po płytkach, że jedna noga suszącego się pomocnika stała w kałuży :(. Na fotkach widać że uległa sporej deformacji. Na szczeście w niewidocznym miejscu, zastanawiaj się tylko jak zachowa się potem jak będzie schła, podejrzewam, że bejca conajmniej popęka ;(.

Dentarg

  • Gość
Odp: Kuchenny pomocnik
« Odpowiedź #18 dnia: 12 Stycznia 2017, 10:44:55 czas Polski »
A tu finalny produkt w formie rozłożonej i złożonej. Dzięki temu, że platforma jest łatwo demontowalna, pomocnik nie zjamuje prawie dodatkowego miejsca w kuchni. Stoi "dookoła" kosza na suchą frakcję :). I w tym momencie okazało się, że rozmiar jest idealny :).