1. jak byś korpus stołu zrobił dłuższy ,to będzie więcej miejsca pod nim , chyba że coś planujesz
tak, planuję zrobić tam miejsce na ścinki, po drugiej stronie też coś będzie.
2. poprzeczki górne niech podpierają wzdłużne wzmocnienia ( czyli wyżej )
jeśli mają podpierać, to rozumiem, że musiały by wystawać, inaczej nie będzie podparcia, tak?
3. pomyśl , jest nie wiele więcej pracy gdy zastosujesz na końcach wzmocnień połączenie na jaskółczy ogon zamiast tych prostych wcięć . Bardziej po stolarsku ,no już nie mówię , że o wiele większa stabilność nawet bez kleju , a czy ty dłutujesz prosto czy skośnie to jedna robota.
jeśli jaskółczy ogon, to nie będą podpierały. W sumie, to nie myślałem w ogóle o dłutowaniu - sanki i piła stołowa. Chciałem to zrobić na szybko

. Jeśli będę dłutował, to rzeczywiście zrobię jaskółczy ogon - dobry pomysł.
4. w górnych deskach łączeniowych 9(nie wiem jakie one grube ) zrobił bym od góry wręg ( zwykłą pilarką można ) na głebokość dwóch grubości sklejki . W ten wręg wkleił bym te dwie sklejki blatu. Co to da: pierwsze sklejka będzie podparta wręgiem ,a zarazem jej krawędź dostanie lite drewno .
Od dołu pogrubił bym deski łączeniowe ( dokleić od tył ) po to byś mocując coś na blacie ściskami miał je za co zaczepić .Dobrze by było gdy by przednia deska była z twardego drewna , a przynajmniej jej górna część od sklejki ( brzeg zawsze więcej narażony na uszkodzenie.
Zastosuje się i do wręgi i do twardego drewna (mam jesion) i do podklejenia czegoś - fajne pomysły.
Tak w zasadzie, to można to na dwa sposoby zrobić - pierwszy, to żeby sklejka wystawała ok. 10-15 cm za deski podpierające. Drugi to tak jak napisałeś. Przemyślę jeszcze co zrobię ;]
Dzięki Wszystkim za dobre rady ;]