Nie ukrywam, że duży stół też by się przydał i to miała być taka wprawka. Jedyne chyba co mnie ogranicza to ilość odpowiedniej długości i siły ścisków, chociaż te także można by zrobić samemu.
Łukasz, Twoje prace też mi się bardzo podobają i ciągle mam w pamięci te stoliki, które pokazywałeś na forum. A propos pracujesz teraz nad jakimś projektem? Pokażesz może coś na forum? Miło popatrzeć jak radzisz sobie ręcznymi narzędziami. Na początku mojego zainteresowania stolarstwem też sobie założyłem, że chcę pracować ręcznymi narzędziami, ale mając ze strugów tylko czwórkę Stanleya wymiękłem. Za cenę dwóch strugów Veritasa mam grubościówkę i kupę zaoszczędzonego czasu, a to i tak tylko dwa strugi. Ale i tak lubię podziałać ręcznie i nie myślę tylko jak ustawić pilarkę, czy frezarkę, żeby zrobić coś prostego. Chociaż maszynową powtarzalność trudno zastąpić ręcznymi technikami.