z ciekawości zrobiłem próbę ( sposobem jak za młodu gdy modelarstwem się bawiłem i kadłuby z balsy na kijach narciarskich zawijaliśmy

). Pasek forniru wrzucony do wody, podgrzewałem jakiś czas i zostawiłem na noc w wodzie. rano nawinąłem na kartonową bobinę od rolek papieru i owinąłem paskiem ( po ocieknięciu ) taśmy papierowej samoprzylepnej, tej żółtej do malowania... Zostawiłem na kilka dni na parapecie... wisiało nad kaloryferem. Po wysuszeniu fornir stał się walcem

teraz wystarczy skleić (kilka warstw jak gdyby ) ładnie poskrawać, poszlifować i będzie piękne

. Acha zapomniałbym że słoje były prostopadle do osi walca, więc niby trudno i z ryzykiem pęknięcia