to i ja się przedstawię

Wojtek w KRK. Drewno zawsze mi się podobało ale ... nie było czym i gdzie robić

z zeszłym roku ojciec znalazł DYMę na złomie i tak się pomału rozpędzam

z litego (głównie jesion) już udało mi się zrobić biurko, szafkę kilka desek do krojenia (trochę podpatrzonych od Jarka)
staram się uczyć bazując na Waszym doświadczeniu ale wiem, że mam jeszcze mega długą drogę przed sobą żeby choć trochę zbliżyć się do forumowych wyjadaczy.
pozdrawiam wszystkich
wstefan