Witam szanownych kolegów.
Z reguły jestem odporny na reklamy i ostrożnie dokonuję zakupów. Potrzebowałem do pracy poręcznego dobrego oświetlania.
Po obejrzeniu filmów JarkaO i przeczytaniu kilku recenzji zdecydowałem się na zainwestowanie w lampy festool.
Tak więc stałem się posiadaczem dwóch lamp, jedna "Syslite Kal II", a druga "Duo"
Po kilku miesiącach używania mogę już podzielić się moimi spostrzeżeniami.
Na początek Festool "Syslite Kal II"
Zakupiłem pełen zestaw SET, bez dodatkowej baterii.
Muszę powiedzieć że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony.
Rozmiar pozwala na noszenie jej zawsze przy sobie, w plecaku oczywiście, co w moim przypadku jest bardzo ważne bo często u klienta na wycenie pozwala mi doświetlić pewne miejsca.
Osobiście nie stwierdziłem żadnych braków czy uchybień.
Bardzo fajna lampa, warta wydanych pieniędzy.
Przegubowy uchwyt pozwala na zamontowanie jej właściwie wszędzie i bez większych trudności.
Z praktyki już wiem, że zawsze powinno się mieć ze sobą ładowarkę i właściwie doładowywać na bieżąco, o ile jest taka możliwość.
Jakoś zawsze mi się wyładowywała w momencie kiedy nie powinna.
Nieco inaczej ma się sprawa z Festool "Duo".
Zakupiłem ją włącznie ze statywem.
Na początek powiem że bardzo jestem zadowolony z niej i nie żałuję wydanych pieniędzy, pomimo, że jest kilka drobiazgów wartych moim zdaniem poprawy.
Po pierwsze brakuje w niej po prostu wyłącznika. Nie wiem dlaczego producent nie pomyślał o zamontowaniu go. Włączanie i wyłączanie lampy odbywa się poprzez wkładanie i wyjmowanie wtyczki z gniazdka. Dla mnie nie zrozumiałe.
Druga rzecz to brak możliwości zmiany mocy.
Świeci bardzo mocnym światłem, co nie zawsze jest potrzebne i przydała by się opcja zmiany natężenia, lub możliwości wyłączania sekcji w lampie.
Zauważyłem podczas pracy z nią, że jest spory dyskomfort spowodowany tym, że światło zawsze wpada gdzieś w oko, i oślepia. Ciągle trzeba ją przestawiać tak, aby uniknąć tego.
Rozwiązaniem mogłoby być podniesienie jej wyżej na statywie, ale tutaj tez zauważyłem niedociągnięcie moim zdaniem. maksymalna wysokość na jaką można ją podnieść, to około 2m i niestety jest to wysokość oczu osoby stojącej w pozycji wyprostowanej. Idzie się jednak przyzwyczaić.
I największy brak moim zdaniem, to brak głowicy pozwalającej na zmianę kąta oświetlenia.
Taka głowica pozwoliła by na skierowanie oświetlenia na przykład na sufit, a to z kolei pozwoliło by rozproszyć światło na całe pomieszczenie.
Nie mniej lampa działa bez zarzutów i polecam ją wszystkim.