Mam dużo drewna z odzysku, od desek 20mm do belek o przekroju 200x250mm, niestety duża część z resztkami gwoździ lub wkrętów. Dotychczas radziłem sobie dokładnie oglądając drewno i sprawdzając magnesem neodymowym, jednak - jak się przekonałem - nie jest to sposób w 100% skuteczny i mam nowe noże w grubościówce. Czy ktoś z Was używa wykrywacza metalu (pointera) do lokalizacji takich niespodzianek? A może macie inne sprawdzone sposoby radzenia sobie z metalowymi pozostałościami w drewnie?