Witam, podjąłem się próby wykonania szafek kuchennych oraz frontów (szafki stojące) z drewna litego do własnej kuchni.
Oczywiście od początku miałem świadomość ze temat może się nie udać, tak tez się stało

(pomijam zasadność samej koncepcji, z wiedzy której zasięgnąłem przed przystąpieniem glosy stolarzy były 50/50 tak będzie ok, nie - nie ma prawa bytu)
Deski modrzew europejski 28mm zamówione w tartaku i tam tez przygotowane klejone przy 8% wilgotności klejone na prasie później grubościówka i szerokotaśmowa.
300x80cm finalna grubość to 20mm, następnie pocięte na formatki do frontów z zachowaniem kolejności.
Od sklejenia i obróbki do pocięcia minął ok miesiąc w tym czasie decha leżała na zewnątrz pod zadaszeniem.
Wygląda to tak ze drewno ugina się bez praktycznie żadnego oporu oraz bez większego wysiłku można je przełamać 'na kolanie'
Poniżej zdjęcia i filmik, pytanie czy można to jakoś uratować ?
https://drive.google.com/file/d/1C26MOvgJjXR8S2Bc844e3Shh4z9uXu2B/view