Spoko

nie sram sie o dziadowski sprzet ale o delikatny sposob zalatwiania sprawy, ja juz dawno zrezygnowalem z delikatosci przy takich gownianych sprawach.
Pytasz raz czy bedzie zalatwione, ugadujesz termin i przyjezdzasz po odbior. Jak nie ma albo dalej kupa to darcie mordy. To jest jedyny sposob zalatwienia sprawy.
Wcale sie nie dziwie np. AMI ze on wiele rzeczy robi sam, nie chodzi mnie oczywiscie o stawianie huty aluminium zeby sobie zrobic korpus do ukosnicy

ale o to ze robi rozne wspomagacze do pracy czy stosuje rozwiazania po piniadzach ale bardzo funkcjonalne i sprawdzone. Powiedzmy sobie szczerze ze zawias za 1,5pln sie po roku powiedzmy urwie. AMI idzie droga dlugowiecznosci produktu i jego szybiej i bezproblemowej wymiany. Wzmacniany zawias tuleja i drazek prowadzacy... bedzie to chodzic dlugo ... pewnie Nas przezyje.
Coz moge Wam napisac. Wielu po mnie jedzie ze kupuje FS czy MF czy tam feldery albo inne gowno za niemale pieniadze i klne na bosche, dewalty, itp. a juz na marketowki to juz wogole - jade jak po psach.
Takie mam zdanie i zdania raczej nie zmienie!
Czesc juz powoli zaczyna dostrzegac ze nie zawsze pieniadz jest wyznacznikiem jakosci - ale tak nalezy sie kierowac. Pisalem nie raz o tym ale jak zwykle pojawialy sie glosy ze dobry stolarz to i na gownianym sprzecie zrobi piekna gladziutka i prosta deske... i NIECH ROBI.
Tu przepraszam ze znow umieszcze naszego wyjadacza forumowego AMIego ale widac ze ma jakis sprzet i cos mu w nim nie pasuje. Wiec siada i go udoskonala na ile umie oraz na ile jest to logiczne lub wymagane!!!
A Wy drogie ludziska? Macie na to czas? Macie na to wiedze?
Jak tam wole sprzet ktory odpalam i wiem ze dziala, reki mnie nie urwie, nie telepie sie i wiem ze moge liczyc na jego precyzje, moc i mozliwosci.
Samym problemem NIE JEST kupienie taniego sprzetu. Problemem jest jak ten sprzet nie spelnia swoich podstawowych zadan a polozone wen wymagania to nic innego jak nasze pobozne zyczenia
