Na imię mam Mariusz i jestem tylko prostym majsterkowiczem nie związanym zawodowo ze stolarstwem ale mieszkam w domku jednorodzinnym i wiadomo ciągle trzeba coś robić. Tak więc podłapałem tego drewnianego bakcyla i teraz będę Was podglądał i męczył nie zawsze mądrymi pytaniami. Nie mam żadnych maszyn poza małą krajzegą i dlatego zazdrosnym okiem spoglądam na te wszystkie wspaniałe maszyny i akcesoria jakimi dysponuje Jarek. Najważniejsze jednak nie poddawać się i ciągle coś dłubać w drewnie.
Pozdrawiam Wszystkich i życzę zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych.