Są specjalne preparaty "firmowe", ale ich cena może odstraszać amatora. Ja używam oleju napędowego, tzn. mam szmatę którą od czasu do czasu skrapiam ropą i taką prawie suchą szmatą przecieram stoły maszyn. Szmata wisi sobie na haku i jest zawsze w gotowości. Po świeżym oleju nie polecam.
Nie zauważyłem, póki co, żeby takie smarowanie przeszkadzało w późniejszym zabezpieczaniu drewna lakierami, drewnochronami, olejami.