Zależy co chcesz w życiu robić. Jeśli masz ochotę być dyrektorem w jakiejś korporacji to bez studiów raczej Ci się to nie uda.
Jeśli wolisz robić coś fizycznie to wg. mnie możesz mieć pensje dyrektora ale musisz zapracować na to rękami lub głową.
Ciężko odpowiedzieć na Twoje pytanie bo każdy jest inny. Nie każdy ma smykalke do interesów.
Mnie na studia wysłali rodzice, bo rodzice zwykle chcą dla swoich dzieci lepiej niż sami mieli. czy teraz żałuję. Trochę tak. Bo gdybym poszedł do technikum, a później nauczył się zawodu np. stolarza to teraz robilbym to co lubię i miał z tego niezła kasę. A tak robię to co muszę, kasa nie jest zła ale niedosyt ciągle jest. Nie robię tego co lubię ale to co mi każą.
I powiedzonko, że zawsze można przecież zmienić pracę lub zacząć jakis interes. Owszem mając 2ke dzieci, kredyty itp wszystko można tylko trzeba mieć odwagę wyjść ze strefy komfortu i nie bać się spróbować.
Czy poszedłbym teraz na studia?. Chyba nie. Nie wiem czy za parę lat będę mówił tak samo jak moje dzieci będą stały przed tym samym dylematem. Ale patrząc na siebie studia to był w wiekszosci czas zmarnowany.
Uważam, że nie warto patrzeć na to kto gdzie poszedł i co zrobił. Samemu trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie co się chce w życiu robić. To nie jest łatwe.