Cmok w dłoń Panie, graba Panowie.
Z wyksztalcenia elektryk, z zawodu oglądacz programów i filmów tv.
Mieszkam w małym domku z dużym kredytem we wsi z której widać obrzydliwy pałac Stalina.
Mam dwie ręce, jeszcze wszystkie palce, młotek, piłę, dłuto, ołowek i ekierkę (pożyczona od dziecka). Do tego pilnik, imadło, stolik z niemieckiej sieciówki, stary pędzel i kilka śrubek, wkrętów i gwoździ.
Czas się zabrać za jakąś poważną robotę!
Chęci nigdy mi nie brakowało, zdolności jakieś posiadam, w głowie raczej pustawo, ale dzięki temu te dwa elektrony nader często się zderzają.
Małe mam pojecie o pracy w drewnie, jedynie o drzewach coś wie - są takie na które lepiej nie wchodzić.
I tu dochodzę do clou tego przydługiego powitania - mam wielką chuć na wiedzę "co jak i dlaczego". Wydaję mi się, że trafiłem w odpowiednie miejsce by zaspokoić swe żądze.
Pozdrawiam
Norbas
P.S.
Na potwierdzenie że chęci i zdolności jakoweś są: