22 Maja 2026, 21:00:39 czas Polski

Autor Wątek: Dylemat świeżaka - stara strugarka czy elektronarzędzia  (Przeczytany 2313 razy)

Offline b@rto

Dylemat świeżaka - stara strugarka czy elektronarzędzia
« dnia: 23 Lutego 2019, 22:07:36 czas Polski »
Cześć!
Mam spory dylemat - od dawna stała u mnie lekko "przygruzowana" strugarka. Nareszcie udało mi się do niej spokojnie dostać i sprawdzić - działa, stół nie ma jakichś wżerów rdzy, noże też wyglądają na sprawne tylko przyrdzewiałe. Z tego co udało mi się znaleźć jest to wałek z klapami (dobrze rozróżniłem?). Szerokość wałka to około 51 cm. Silnik sprawny, włącznik bezproblemowo działa.

No ale tu mam dylemat. Ze strugarkami stacjonarnymi miałem styczność tyle o ile, raczej patrząc z boku. Jedynie co z krajzegą miałem dłuższy kontakt (na szczęście nigdy nie bliższy). Nie powiem, sprzęt by się przydał bo jest w planach trochę drobnych konstrukcji do zrobienia, ale ... trochę się boję. Jedna sprawa to bezpieczeństwo, ale też nie mam żadnego doświadczenia w ocenie kiedy nóż jest już tępy itp. Wydaje mi się, że jak na moje potrzeby to też by wystarczył strug elektryczny, może najwyżej 110 mm a nie 82.

Proszę o radę - zaczynać naukę z tym sprzętem czy wystawić ogłoszenie a za ewentualną kwotę nabyć mniejsze elektronarzędzia, tzn. strug i szlifierkę taśmową? Z góry dzięki za rady.

Klo

  • Gość
Odp: Dylemat świeżaka - stara strugarka czy elektronarzędzia
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Lutego 2019, 07:29:17 czas Polski »
Ja bym to sprzedał, dozbierał pieniędzy i kupiłbym strugarko-grubościówkę lub strugarkę i grubościówkę, jako osobne urządzenia.


Twoja trochę mnie przeraża. :) A jakieś doświadczenie z maszynami mam. :) Ogólnie przerażają mnie maszyny, gdzie przeniesienie napędu nie jest zabezpieczone żadną osłoną. Ta drewniana konstrukcja też nie wzbudza zaufania. Może miałbym inne podejście, gdybym sam zrobił tę maszynę. Znałbym ją od podszewki i wiedział, w którym momencie bardziej uważać.
Poza tym, musiałbyś dorobić prowadnicę.


Nie szedłbym również w ręczne strugi elektryczne. Jakoś mi z nimi nie po drodze. Albo praca strugiem ręcznym, albo urządzeniem o szer. zbioru min. 200-250 mm. Takie jest moje zdanie. :) Może ktoś ma inne. :)

Offline marpiko

Odp: Dylemat świeżaka - stara strugarka czy elektronarzędzia
« Odpowiedź #2 dnia: 22 Lutego 2020, 21:33:31 czas Polski »
podpinam się pod temat żeby już nie powielać wątków, co myślicie  o posiadaniu struga akumulatorowego? posszukuję czegoś możliwie uniwersalnego, na pewno będzie używany oprócz typowej obróbki też do fazowania