no jeśli licencja na Windows kosztowała swego czasu 600+ zł, to można było ogarnąć takową z all** za np. 60zł z opisem, że jest "elektroniczna" i "poleasingowa", czyli w praktyce ktoś trzepał kasę na generowaniu kluczy - czy źródło legalne to nie wiem. Zarówno w ramach pozbywania się sprzętu w korporacjach ktoś mógł spisywać z naklejek/odkupować prawa do użytku jak i generować je z cheatera z torrentów - dla mnie źródło mocno niesprawdzone. Microsoft chyba też odszedł już od naklejek na obudowę, mamy wszechobecne elektroniczne checkery.. Natomiast dziś soft jest raczej sprzedawany abonamentowo niż licencyjnie, czyli kupujesz taniej, ale subskrypcję na np. rok (zaczeło się od antywirusów które muszą dynamicznie się aktualizować o bieżące cyberzagrożenia) i kontrola nie polega jak kiedyś na wpisaniu przy instalacji klucza licencyjnego, tylko bieżący monitoring przez sieć takiego urządzenia przez dostawcę, np. Microsoft, który przy okazji "zachęca" a tak naprawdę wymusza aktualizacje albo pricing za kolejny okres.. Tzw. wersje BOX chyba jeszcze są w sprzedaży, ale jeśli Office dla firm kosztuje 1200zł (może nawet więcej, dawno nie sprawdzałem), a roczna subskrypcja 10x mniej, to mało kto wykłada kasę na unlimited, bo przy 20kompach w firmie robi się z tego spory koszt, a amortyzacja sprzętu to zazwyczaj mniej jak 5lat.