Wszystkie z odpowiedzi maja sens chociaż i tak wydają mi sie niebyt pewne tzn ? Raczej nie otworów jest bardzo dużo i sa a raczej były zaślepione widocznymi klinami. Czesc z nich poprostu wypadła lub ktos im pomógł. Niestety nie moge dołączyc wiekszych zdjęć ponieważ przekraczaja rozmiar. Impregnacja? Bardzo możliwe,ale jest ich tyle że impregnat musiałby byc gęsty jak smoła. Kazdy inny chyba by nie wymagały takich rozmiarów i łgęstości.pozostałosci po wojnie?również. Bardzo możliwe,ale za bardzo symetryczne. Ten kościuł bym remontowany przez dziadka jako jeden z pierwszych po wojnie i czesto wspominali ile było odłamków w deskach. Dużo nadal widocznych. Mam pewne osobiste sugestie w jaki celu mogło to służyć (inwazja szkodników)ale póki co czekam nadal na podpowiedzi.wydaje mi sie temat ciekawy i warty wyjaśnienia. Był to główny powód założenia tu profilu pownieważ uważam ludzi tu za bardzo otwartych i chętnych do pomocy z niesamowitą wiedzą. Pozdrawiam