To gdzie ta płyta się znajdowała?? W łazience i ktoś po tym wodą lał??
W normalnych warunkach w mieszkaniu nie ma szans żeby płyta uległa spuchnięciu (chyba że szafka łazienkowa z umywalką). W przypadku szaf z drzwiami przesuwnymi ze szkłem nie ma to w ogóle kontaktu z wilgocią, a przy przestrzeni między szafkowej w kuchni i tak silikonujesz łączenie szkła z blatem, więc też nie ma szans żeby podeszła woda.
A czemu płyta 12mm?? Już tłumacze dlaczego ja takowej używam.
Przy drzwiach przesuwnych większość producentów zakłada w ramkach/rączkach aluminiowych możliwość wstawienia materiału grubości 18mm; dlatego szkło 4mm kleimy na płytę 12mm - razem daje 18mm.
Tu faktycznie może się to wygiąć/odkształcić po czasie i dlatego dla pewności montujemy w każdym skrzydle po dwie listwy przeciwprężne:
Hettich -
http://www.akcesoria-hettich.pl/index.php?route=product/product&product_id=75lub
Hafele Planofit -
http://meblowe.okucia-shop.pl/opis/3858584/okucie-wyrownujace-do-frontow-planofit-2400mm-h-efele-40699100.htmlNie istotne wtedy czy szkło wygnie się do przodu czy do tyłu i tak masz możliwość niwelacji w obie strony.
W przy przestrzeni między szafkowej używam płyty 12mm tylko dlatego że po produkcji drzwi mamy mnóstwo "odpadów" z tego właśnie materiału i gdzieś to trzeba wykorzystywać (inaczej w zimie pójdzie w piec

). Jeśli nie mamy okurat 12mm to kleimy na również na każdą inną grubość, chodzi o to żeby to płyta przejęła na siebie wszystkie nierówności ściany i żeby niwelować "puste przestrzenie" pod nią (do płyty przylega to idealnie równo).
W moim przypadku te sposoby się sprawdzają, kleimy tak od 6 lat i jeszcze nie było reklamacji (a sposób podpatrzyłem od firmy która montuje w ten sposób od jakiś 15 lat, wieć skoro nie zmienili "technologii" to też o czymś świadczy)