Witam,
jak niektórzy z was się domyślili, mam na imię Sylwester. Zima stulecia '78. Mieszkam w Warszawie, dokładniej mówiąc w Falenicy (pozdrowienia dla "sąsiada" Arka vel studio tata).
Odwlekałem przywitanie się na forum do momentu kiedy będę mógł coś zaprezentować albo nie potrafił znaleźć w internetach odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Po trochu też pomogła świecka tradycja przywitań, dwa razy się zastanowiłem czy na pewno już wyczerpałem wszystkie możliwości poszukiwań odpowiedzi na pytanie.
Pojawił się jednak temat, w którym czuje się obowiązek wypowiedzieć więc oficjalnie przekraczam próg i mówię "cześć pracy".
Coś o mnie, żebyście wiedzieli z kim będziecie mieć do czynienia w końcu do tego te przywitania powinny służyć.
Ze stolarstwem zapoznaję się powoli w miarę potrzeb, trudno nawet powiedzieć żeby to było moje hobby.
Osiągnięć w temacie nie mam, ot zrobiłem rozbudowę zadaszenia przed domem, odnowiłem PRL'owski zydel, zaprojektowałem i zbudowałem niestandardową szafkę kuchenną pod płytę grzewczą i mały piekarnik. Jednak im więcej robię tym więcej widzę możliwości a co za tym idzie rozwoju swoich umiejętności.
Powoli wyposażam swój park maszynowy (wiecie, kupuję ściski bo tych nigdy za mało) oraz dostosowuję garaż i piwnicę do prac około stolarskich.
Z wykształcenia teleinformatyk, z doświadczenia administrator Unix, aktualnie praca w Wordzie i Excelu na dość wysokim poziomie abstrakcji z czego w finale powstaje produkt bardzo wirtualny. Praca z drewnem jest więc przyjemną odskocznia bo tu nawet ścinki ze struga są namacalne.
Oprócz stolarstwa z przyjemnością czasem sięgam po małe mikroprocesory i piszę proste "sterowniki" a od czasu do czasu warzę piwo - aczkolwiek ciężko na to wygospodarować wolny dzień.
W tym przydługim przywitaniu chciałbym w szczególności złożyć ukłon przed kilkoma z was:
- Jarek - za stworzenie portalu i ogrom pracy włożony w filmy
- Amigorg - wielką przyjemnością jest oglądanie Twoich prac, narzędzi których wykonałeś (chwilę mi zajęło powiązanie Amigorga z Ryszardem ze stron Mathiasa) oraz Tego podejścia do życia i spraw którego nie potrafię nazwać a który przychodzi z wiekiem
- tomekz - rzadko piszesz, ale każdy post czytam mając nadzieję, że zapamiętam mądrość tam umieszczoną
- hycel - za renowacje i piękno które potrafisz stworzyć wykrzesać z "gratów" które trafiają na twój stół
- Szczepan - snycerstwo i rzeźba to nie są moje mocne strony, krytyk Sztuki ze mnie żaden, co nie znaczy że nie doceniam włożonej w to pracy, tym cenniejszej (dla mnie), że ręcznej
a kozia pozdrawiam tylko niech nie jeździ za często do Słomczyna bo mi wszystkie zardzewiałe ściski wykupi

ps. Z góry przepraszam za brak polskich znaków w moich przyszłych wiadomościach, karierę użytkownika komputera zaczynałem gdy obsługa polskich znaków diakrytycznych kulała a Polacy nie byli w stanie wypracować jednego słusznego standardu zapisu znaków, przez co w wielu środowiskach nieformalnych rezygnowano z ich zapisów, w rezultacie napisanie dłuższej wiadomości z polskimi znakami jest dla mnie drogą przez mękę. To nie jest brak szacunku dla was, o formę, ortografię i gramatykę, jakość oraz konkretność swoich postów będę dbał.