Kraków, tzw "złota rączka" hehe ... wlasnie postanowiłem przestać grzebać w płytach MDF i zabrać się za coś fajniejszego ... mam juz za sobą fajną ławę świerkową (taką w której decha na której się siedzi otwiera się do góry i w środku jest skrzynia na pierdoły) - miała być na balkon, ale była za fajna i jest w salonie

...
zawodowo zajmuje się czym innym, ale grzebanie w drewnie mam chyba w genach - ogólnie interesuje mnie renowacja mebli.
mam taki jednen stolik z PRL-u fornirowany (znalazłem przed smietnikiem, fajny, nie rozumiem jak ludzie mogą od tak wywalić fają rzecz ), będzie robił za pioniera

forniru jeszcze nie mam, ale namiary juz są ... wiec jak się zabiorę (chyba na wiosnę) to się pochwale

tak wiec widze ze dobrze trafiłem

p.