Hej,
Ponieważ jestem nowy (ale nie zupełnie zielony) w dziedzinie obrabiania drewna, chciałbym troszeczkę pokombinować z drzewem. Z racji ceny surowca, uczyć się będę na sośnie - co prawda zabawy z sękami, ale cena a przede wszystko dostępność - w mazowieckim znaleźć składy z dębem, bukiem, i innymi fajnymi drzewkami prawie graniczy z cudem..
Ale do rzeczy - Zamierzenie uprzednie było, aby kupić coś zupełnie taniego - frezarka za 700zł, piła do drewna za kolejne 700, ale już mnie trochę życie naprostowało.. Piła okazało się, że jest w rodzinie nieużywana i dostałem ją "w spadku" jest to samoróbka, dość mała, ale mi wystarczy, a co do frezarki, to znalazłem coś takiego:
PROMA SF 40/1500
Firma czeska, ale jak to za pieniądze rzędu 1000 zł, produkowane zapewne tam, gdzie wszystko.
boję się o nadmierne bicie ostrzem przy pracy..
Co myślicie o czymś takim na początek zabawy? będę robił drobne elementy długości metr, do 1,5 metra..