Witam,
Od długiego czasu borykam się z pewnym problemem : w kawałku drewna między 3x3 cm a 4x4 cm o długości przynajmniej 25 cm muszę przeprowadzić otwór o śr. 4 lub 6 mm tak aby był jak najbliżej środka. Wyeliminowałem to, że ręką nie utrzymam linii i stworzyłem specjalną konstrukcje z wiertarką i imadłem dwupłaszczyznowym. Niestety pozostaje problem słoi, myślałem że wiertło o śr. 6 mm będzie na tyle twarde, że nie będą miały na nie wpływu niestety wpływ jest przez co schodzi i klocek nie nadaje się do dalszej obróbki dlatego, że mimo i tunel jest prosty to zostaje mi za mało materiału. Z tunelami 4 mm próbowałem poradzić sobie mocując na tokarce i specjalnym łożysku tak aby mieć dostęp wiertłem niestety tam też wiertło często schodzi chociaż podejrzewam, że to przez brak osiowości tokarka-łożysko. Wiercę w buku i jesionie korzystam z nowego wiertła do metalu. Więc podsumowując - co zrobić, aby wiertło nie szło po słojach?
Pozdrawiam