26 Czerwca 2026, 15:05:09 czas Polski

Autor Wątek: Stanley i Faithfull - opinie  (Przeczytany 5677 razy)

Offline prezio

Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #15 dnia: 15 Kwietnia 2015, 13:36:21 czas Polski »
Clyde College w Szkocji.
http://www.glasgowclyde.ac.uk/courses/course-finder/nc-musical-instrument-making?_course1058
http://www.glasgowclyde.ac.uk/courses/course-finder/nc-musical-advanced-instrument-making?_course1063

2 letnia szkolą budowy instrumentów (skrzypce, violiny , gitary). Ma dobra opinie - również lutnicy w Szkocji tez ;) - poziom szkoły zawodowej i technikum. Później są kierunki na studiach w tym.
Jest więcej szkol w UK - jeszcze ze 2 albo 3 . Ale z uwagi ze siedzie w Szkocji - zainteresowałem się nią;)
Szczerze mówiąc to już się zapisałem i wkrótce mam interview;) bo tak u nich to się odbywa.
Plus w Skocji jest taki ze jako obywatel EU - nie płacisz za Szkole. W Anglii niestety musisz pokryć koszty od 1000 do kilku tysięcy funtów rocznie.
Niestety u mnie jeszcze jest problem z czasem. Szkoła jest na full time - czyli w normalne dni. Ja niestety pracuje. Ale że mam stanowisko w miarę samodzielne  i nie wymagające określonych godzin pracy (architekt informatyczny) to próbuje po negocjować z moimi HRami bardziej luźne godziny pracy (niestety czasami muszę uczestniczyć w spotkaniach i muszę to jakoś pogodzić).
No oczywiście jeszcze musza mnie zakwalifikować (małe doświadczenie w drewnie może być problemem;( )

A co do dłut - jak to się mówi na pożarcie - to wiem ze muszę mieć kilka pod ręką na ewentualne zniszczenie;( życie mnie nauczyło , że przy pewnych sprawach zawsze warto mieć coś co można ewentualnie zniszczyć ;)
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #16 dnia: 15 Kwietnia 2015, 14:13:59 czas Polski »
Tu we Francji ,żebyś mógł zajmować takie stanowisko to nie dość ,że rodzice musieli być Francuzami ,to pewnie jeszcze dziadkowie i pradziadkowie, no i oczywiście musiałbyś skończyć szkoły francuskie łącznie z przedszkolem co tu też nazywane jest szkołą. Francja to cholernie zamknięty kraj , bardzo zazdrośnie strzeże dobrych stanowisk pracy dla obywateli francuskich. Mam znajomego ,który kiedyś "z buta " wsiadł do samolotu i poleciał do Irlandii mając umówione via internet trzy spotkania. W pierwszym z kolei dostał propozycje pracy znając angielski na poziomie ,jak to się sam przyznał , pozwalającym na swobodne wyrażanie potrzeb fizjologicznych. W Polsce pracował w biurze architektonicznym po ukończonym wydziale Budownictwa Lądowego Politechniki Łódzkiej. We Francji to jest niemożliwe nie ma takiej okoliczności, która obcokrajowcowi a już przybyszowi z Europy Wschodniej pozwoliłaby na coś takiego. Nostryfikacja dyplomu to droga przez mękę i to tylko też w wybranych zawodach. Przepraszam ,że się tak rozpisałem i na pewno nie na temat. Ja na szczęście jestem już poza tym , przez dobrych pare-naście lat wypruwałem się dla różnych dziwnych korporacji , teraz mam święty spokój. Cztery dni w tygodniu codziennie rano witam moje maciorki ciepłym "Bonjour Mesdames" a popołudniu zaszywam się w warsztacie i aby do emerytury.
Ukłony dla wszystkich.
I żeby nie był ,że odpowiedź nie na temat. To warto kupić jedno lub parę dłut tych najtańszych z najniższej półki w markecie i poćwiczyć  ich ostrzenie ,żeby nie eksperymentować na markowych. Polecam kanał na YT  Paula Sellers'a.

Offline prezio

Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #17 dnia: 15 Kwietnia 2015, 14:26:00 czas Polski »
YT jest u mnie codziennie - edukuje sie;) również literaturę;) standard.
Co do ostrzenia - zgadzam sie - warto poćwiczyć i tak tez zrobię;)
Również ostrza do strugów.
Idąc dalej w temacie strugów - sprawa kamieni
Rozumiem ze im większą gradacja kamienia tym lepsze ostrze.
Na filmikach i z czytania wiem ze wiele osób używa 16K jako finalne ostrzenie.
niestety - dość kosztowny kamień patrzał ze trzeba mieć pośrednie.
Jaki jest wystarczający przy finalnym dopieszczeniu ostrza ?
Bo tyle co przejrzałem - plany sa - 300/1000 (diamond), 4000/8000 (waterstone, ewentualnie ceramiczny, jest ich trochę - japońskich).
Później ceny rosną.
Ale też co niektórzy przenoszą się na szło z papierem wodnym.
Jak to wygląda w praktyce?
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #18 dnia: 15 Kwietnia 2015, 14:58:44 czas Polski »
Za radą z kanału Paula Sellers'a kupiłem w Polsce via internet papier od 400 przez 600, 800 , 1200, 1500 ,2000 aż  do 2500 i to wystarcza , przy najmniej dla mnie do ostrzenia dłut i noży. Muszę sobie jeszcze kupić (30-36 Euro) szlifierkę z dwoma kamieniami - jeden normalny do szlifowania na sucho , drugi prawie 1,5 raza większy i też drobniejszy ,kręcący się wolniej (przekładnia zwalniająca kątowa) z misą na wodę - czyli do ostrzenia z wodą. Kamienie olejowe są cholernie drogie. Ja używam papierów.
Chyba w sklepie internetowym Rob-Kop ( w Polsce ) o ile nie pomyliłem nazwy ,siedzę teraz na drugim komputerze widziałem całkiem przystępną ofertę na komplet dłut z akcesoriami do ostrzenia w tym razem z kamieniem.
« Ostatnia zmiana: 15 Kwietnia 2015, 15:00:32 czas Polski wysłana przez krzysiek »

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #19 dnia: 15 Kwietnia 2015, 15:03:27 czas Polski »

Offline prezio

------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #21 dnia: 15 Kwietnia 2015, 18:27:31 czas Polski »
No rzeczywiście , nie tak drogo. Nie podają wymiarów albo ja nie mogę znaleźć. Ważne żeby kamień był trochę szerszy od noża dłuta.
Jeśli chodzi o wiedzę o cenach kamieni to czerpie ją z tej strony,
http://www.workshopheaven.com/index.html
No może ciut przesadziłem. Ale tu są kamienie olejowe , a zdaje się ,że jest różnica między kamieniem wodnym a olejowym.
Może któryś z kolegów z większym doświadczeniem wyjaśni czy jest różnica i dlaczego.