Zrobiłem sobie dziś jig do robienia "wpustów" za pomocą frezarki. Patent jest dobry, jak ktoś nie ma piły stołowej. Poniżej link do filmu:
Użyłem wymiarów z filmiku, z małymi modyfilacjami (w miarę zaokrąglone wymiany do pełnych cm, a nie po prostu przeliczone z cali na cm jak w planach na stronie Jay'a).
Trzeba jednak wcześniej przemierzyć dobrze swoją frezarkę, bo niekoniecznie wszystko będzie pasować, można też zastanowić się nad grubością sklejki. W sumie "stopy" w jigu są zrobione z 2 warstw sklejki 18mm, a chyba wystarczyłaby jedna a dzięki temu rowki w sklejce 18 robiłoby się bez konieczności podkładania kolejnej warstwy pod nią. Dodatkowo moja frezarka potrafi haczyć się o wystające elementy dźwignią szybkiej blokady głębokości, gdy ta blokada jest w stanie zablokowanym. Można łatwo poradzić sobie z tym blokując ją pokrętłami z obu stron (z góry i z dołu), w końcu z reguły w jednym projekcie będzie 1 głębokość rowka.
To ustrojstwo (IMHO najlepsze słowo na tłumaczenie angielskiego jig) ma swoje ograniczenia, szczególnie jeśli chodzi o długość frezowanych rowków. Można zrobić je oczywiście dłuższe, ale wtedy przy frezowaniu, krótszych elementów będzie trzeba bardziej gimnastykować się z ich blokowaniem. IMHO dobrze zrobić sobie to pod wymiar, jaki najczęściej będziemy frezować, ja chyba trochę przegiąłem z długością.
Wyszło mi to całkiem znośnie, miałem formatki zamówione, ale perfekcyjne nie były. Udało mi się prawie zachować kąt 90st. Po jednej stronie frezuje się ok 0,3-0,5mm za szeroko. Choć może to wynikać z tego, że formatka, którą brałem na próbę była wypukła, więc lekko odpychała "szczęki" tego przyrządu.
Będę robił półki stosując to cudo, więc zobaczymy jak się sprawdzi w praniu

. Muszę tylko kupić 2 nakrętki motylkowe, bo dokręcanie kluczem zwykłych jest denerwujące.