Z satysfakcją ale też z odrobiną żalu stwierdzam ,że jakość strugów Macallister sprzedawanych w polskiej Castoramie jest o niebo lepsza niż tych dostępnych we francuskiej Castoramie. Już wydałem w czasie urlopu w Polsce od cholery kasy na różne duperele ale chyba jeszcze utoczę krwi taki strug. Jakby ktoś się pytał w czym tkwi różnica to mówię od razu - regulacja noża , nie ma wcale prawie luzów , w regulacji głębokości i w regulacji pochylenia też. Porównałem dzisiaj z fabrycznie nowym Stanley Bailey 4 - działanie regulacji podobne. Więc albo Stanley tak obniżył loty albo Castorama tak dba o polskim Klientów.
Jeżeli to drugie to tylko pozazdrościć. Ale żeby nie było za słodko to śrub mosiężnych M6 nie ma k...a w asortymencie - z założenia - ale nakrętki sześciokątne M6 mosiężne są. Pytam się po co ?