Ja mam trytona. Cóż można napisać.. kręci, oscyluje, szlifuje..

Szału nie ma, ale to rozwiązanie zdecydowanie wygodniejsze niż wiertarka. Wiem, bo wcześniej używałem. Na minus bym zaliczył rozmiar stołu. Trzeba czasem się nachodzić dookoła maszyny żeby większy element wygodnie szlifować. Po dokręceniu walca szlifującego czasem okazuje się, że jest delikatne bicie, nie jest idealnie osiowo. Należy poluzować nakrętkę, przestawić gumowy walec, dokręcić i sprawdzić. Odciąg działa bezproblemowo, a z mocnym odkurzaczem to aż za dobrze - przysysa materiał do stolika i trudno nim operować. Nie wiem jak z dostępnością zapasowych papierów w PL. Widziałem, że na allegro można zamawiać na dowolny wymiar. Na amazonie.uk to chyba ok 8 funciaków za komplet.
Jeszcze w temacie wiertarki jako szlifierki - jakimś rozwiązaniem problemu łożysk może być podparcie trzpienia na stoliku. Albo coś w
tym stylu.
Jest wiertarka, która ma fabrycznie funkcję szlifowania -
tutajT.