Witam. Totalny amator. PIerwsza realizacja i pierwszy post merytoryczny na forum.
Kupiłem wczoraj w tartaku kilka (bo na razie tyle jest mi potrzebne) dębowych desek, które już jakiś czas sobie leżą (i nikt o takie nie pyta). Ponoć leżą sobie od 2006 r. Będę je kleił, a jak będę kleił to potrzeba mi będzie ścisków. Jako amator wyszedłem z założenia że nie chcę na 1 ścisk wydawać ponad 100 zł. Znajomy podsunął mi bardzo fajny ( i mam nadzieję skuteczny) pomysł jak zrobić najtańszym kosztem ściski.
Deski (2-3) z jednej strony były spękane, więc stanowiły odpad którego nie mógłbym wykorzystać.
Kupiłem więc 4 pręty gwintowane fi 8mm i taki jest koszt ścisków. Kawałka deski dębowej nawet nie liczę, bo za to co kupiłem zapłaciłem na flaszkę ("Panie, deski leżą, nikt ich nie chce, to chociaż daj Pan na flaszkę lub 3 dobre piwka")
Do ścisków potrzebowałem: 4 nakrętki 8 mm, jak i podkładki.
Z jednej z desek wyciąłem 4 klocki - 140 mm na 40 mm. (w rzeczywistości trochę mniej bo ciąłem piłą tarczową i gdzieś mi te 2-3 mm uciekły).
Każdy klocek obrobiłem - hebelek, papier ścierny.
Klocki złączyłem ściskami po dłuższych bokach i zaznaczyłem jedną linię - mniej więcej po 20 mm z każdej strony.
Następnie strasowałem w drugą stronę i w miejscu połączenia wywierciłem otwory (wiertłem 10 mm)
Po wywierceniu otworów wsadziłem po 2 klocki na pręty i z każdej strony dałem po 2 podkładki i śrubkę.
Planuję kupić kawałek blachy gdzieś na złomie, i wyciąć ją pod wymiar klocków. Zrobię w blasze dziury i dam je pomiędzy podkładki a drewniane klocki, co moim zdaniem powinno wzmocnić ścisk. Wykonam również blaski z dziurami co 2 cm i długości 30-50 cm, co pozwoli mi na ewentualne połączenia ścisków tak, aby równo łapały
PS. dziekuję, i czekam na konstruktywną krytykę. Jako że jestem amatorem przyjmuję wszystko na klatę, choć w głowie mam projekt który chciałbym wykonać - i w zakresie jego wykonania chyba zacznę z wysokiego C (co wyjdzie to wyjdzie)