Dziś miałem w warsztacie -4C więc musiałem coś porobić ręcznie na rozgrzewkę. Padło na znacznik podwójny do trasowania gniazd i czopów. Pojedynczy mam Veritasa, ale podwójny kosztuje sporo a potrzebuję duuużo rzadziej niż zwykły więc nie warto kupować.
Wziąłem więc kawałek dębowego klocka ze skrzyni ma "szkoda spalić"

Strug w rękę i rozgrzewamy się. Klasycznie najpierw jedna płaszczyzna na płasko, potem obok na prostopadle od pierwszej, itd.

Nie musi być super precyzyjnie, ale żeby potem wstydu nie było...


Rysowanie... dwa otwory na prowadnice z ostrzami i z boku jeden na śrubę

I wiercenie

Wybrałem opcję blokowanie przez ściskanie dwóch połówek więc musiałem klocek przeciąć. Żeby było łatwiej to naciąłem oś nożem (widać na poprzednim zdjęciu).

Obie połówki skręciłem śrubą M5 z nakrętką motylkową. Żeby śruba się nie kręciła to ją wpuściłem. Otwór pod śrubę trzeba zrobić dość ciasno żeby potem obie połówki się nie przesuwały poprzecznie.

Zupełnie przypadkiem wyszło idealnie na głębokość


Docelowo ma być drewno ale okazało się że nie mam okrągłych listewek 10mm więc wziąłem rurki alu. Wszystko pasuje do siebie i po skręceniu obie połówki dochodzą do siebie z minimalną szczeliną, a rurki trzymają jak diabeł sołtysa (wierciłem też na 10mm).

Ostrza zrobiłem z oszlifowanym podkładek - nałożyłem na śrubę, śrubę do wiertarki i naostrzyłem pilnikiem (można ręczną i ostrzyć na szlifierce stołowej).
A potem w rurki wkleiłem kołeczki i przykręciłem ostrza - zawsze mogę wymienić na lepsze

Tu zrobiłem błąd - ostrza są jednostronne i jedno nich powinno być na "zewnątrz" - tak żeby linia była ostra zawsze od zewnętrznej strony gniazda lub od zewnętrznych czopa (wgniata włókna w odpadzie a to co zostaje ma "czystą" krawędź). Dzięki temu że są przykręcone to potem sobie poprawię.

Final touch czyli olejowanie i za tydzień albo dwa wróci do warsztatu "na służbę"


Fajnie spędziłem dzień i zrobiłem coś przydatnego z kilka zł. Tak samo można zrobić znacznik pojedynczy. Ostrze można zrobić też inaczej - na przykład z ułamanych cienkich wierteł czy frezów do dremela (zawsze je wrzucam do puszki jako "przydasie"), wystarczy ostrożnie naostrzyć żeby nie rozhartować i wkleić w listewki. Same listewki mogą być kwadratowe. Blokady też mogą być różne - ale przy podwójnym taka ściskana jest chyba najprostsza.