Witam.
Kiedyś na rynku kupiłem strug spustnik drewniany za 40zł. Miał klin ale nie miał noża. Był w bardzo dobrym stanie. Wziąłem się więc za renowację:
1.Całego lekko otarłem papierem ściernym
2.Wyrównałem stopę innym strugiem (żeliwny MacAllister)
3.Zaolejowałem stopę
4.Przerobiłem klin (gdyż po wbiciu razem z nożem trochę wystawał to go skróciłem)
5.Zmontowałem z ostrzem stanley'a 50mm
I tak szczerze mówiąc to jak zacząłem nim strugać to zakochałem się w tym narzędziu. Chodzi po drewnie gładziutko, nie ,,skacze", nie wyrywa, zostawia bardzo gładką powierzchnię drewna, ładnie ścina sęki(i jak struga sęki to wydaje taki miły świst

), nie męczy rąk tak jak mniejsze strugi i łatwiej jest go prosto prowadzić. Po prostu narzędzie - cud.
