Witam ponownie po kolejnej przerwie, nazwijmy to świątecznej

Bo przez te święta i pracę nie można było spokojnie się zająć warsztatem...
Załączam kolejne zdjęcia oraz zmiany jakie mniej więcej nastąpiły:
- Wiertarka w końcu trafiła na swoje miejsce, została przykręcona śrubami M10, a między nią a blatem wsadziłem po podkładce, aby ją nieco podnieść, tak, aby po położeniu płyty 22mm wszystko było w miarę równo - no i powiedzmy, że jest znośnie.
- Szufladka obok wiertarki - zostało tam trochę miejsca więc postanowiłem szybciutko nim zabuduję to zrobić tam malutką szufladkę, aby trzymać takie pierdoły jak klucz do wiertarki itp. gadżety przydatne przy wierceniu. Aby szufladka nie była zbyt wąska stwierdziłem, że prowadnice dam od spodu (akurat takie małe prowadnice posiadałem) i zrobiłem zagłebienia, aby ją możliwie jak najbardziej pogłębić. Problemem był brak dłut, a frezarka się nie mieściła (opcja zdjęcia wiertarki albo co gorsza rozebrania szafki już nie wchodziła w grę) więc przemęczyłem się z dremelem i tępym frezem do niego. Muszę jeszcze dorobić do szufladki dwie maskownice na szyny, bo okazało się, że trochę za głęboko je wpuściłem i nie "wyjadą" jak im nie zrobię otworu z przodu.... No trudno.. człowiek uczy się na błędach. Sama szufladka jest ze sklejki 4mm. W zasadzie jest to moja pierwsza szuflada w życiu chyba
- Obudowa wiertarki od góry - zamknąłem wszystko już co chciałem, więc można powiedzieć, że mebelki od góry są już zakończone, nie licząc nadstawki, która pewnie teraz będzie powstawać.
- Przy okazji robienia szufladki stwierdziłem, że nie da się już nic zrobić bez dodatkowych ścisków (posiadałem aż dwa, takie najgorsze najtańsze i kilka sprężynowych) tak więc zakupiłem 4 sztuki 300mm yato i 4 szt. 300mm jednoręcznych jakiś topexów, i dodatkowo nie wiem czy się przyda ale tez jakies najtańsze kątowe 4 sztuki. Wiem, że szału nie robi, ale żeby coś przytrzymać czy skleić powinno wystarczyć to topexowe ustrojstowo, a jak trzeba mocniej przycisnąć to Yato... W planach budowa rurowych, ale najpierw warsztat

- O osłonie na wiertarkę wiem, pamiętam. Jeszcze wymieniałem pasek, rozbierałem koła pasowe bo ocierało coś i teraz już jest niemal idealnie to można się za nią zabrać.
- Szuflady zostaną pewnie na koniec, ze względu na fakt iż płyta może mi się zwyczajnie nie zmieścić do pokoju i nie mam gdzie jej teraz pociąć

Ale najpierw spróbuję wejść z OSB, jak się uda i zrobię nadstawkę to wtedy zobaczymy czy się uda z szufladami.