I wisi. Zaletą french cleat jest to, że półka nie jest przymocowana w konkretnym miejscu, ale można ją przesunąć w lewo/prawo w dowolnym momencie (akurat tutaj lekko przeszkadza puszka elektryczna). U mnie po każdej stronie cleat wystaje ~30cm, więc spokojnie półkę o 0,5m w każdą stronę mogę przesunąć, oczywiście mogę dodać kolejne listwy do ściany, wtedy półka może wędrować przez całą długość garażu!!!
Co do wytrzymałości półki, to po zawieszeniu złapałem się jej na środku (każda z rąk po jednej stronie środkowej poprzeczki) i podciągałem się. Potem jeszcze szarpałem w dół wisząc. Zero reakcji. Wydaje mi się, że najsłabsze ogniwa to cześć francuskiego zamka przyczepiona do półki (bo jest to listwa sosnowa) i kołki w gazobetonie, jednak szcześliwie tutaj kołki weszły w ławę betonową nad oknem i drzwiami, więc większość jest osadzona mocno w betonie.