tomekz ma rację (co chyba nie dziwi), zbieżne dłuto ułatwia drążenie gniazd.
No właśnie o to by mi chodziło - czy niedokładny kąt prosty ostrza nie będzie powodował "ściągania" dłuta na jedną stronę?
Minimalne odchylenia krawędzi ostrza od prostopadłości rękojeści nie wpływa na pracę.
Kontynuując wątek wykonywania gniazd - nawet jeśli dłuto zacznie uciekać z jakichś względów na bok, to daleko nie ucieknie. Będzie odczuwalne hamowanie ostrza które zacznie wbijać się w bok gniazda. Ale żeby takie coś zaistniało, to dłuto musiałoby być na prawdę skośne, takie skośne jak fabrycznie.
Nie zapominajmy o tym, że gniazda wykonuje się z użyciem pobijaka. I podczas uderzenia dłuta, ważniejsze niż prostopadłość krawędzi jest trzymanie dłuta w pionie. Bo co z idealnej fazy, jak dłuto trzymamy pod skosem. Ono tnie tak jak zostanie uderzone - czyli prosto.
Podczas pracy bez pobijaka oczywiście dłuto może uciekać, ale to ma miejsce nawet z najlepiej naostrzonym dłutem. Chodzi o posuwanie dłuta przez docisk, kiwanie, itd.