Drewno brałem ze składu drewna Jawor w Poznaniu. Było sezonowane, ale nie wiem jak długo. Dwie belki były mokre/świeże - wyraźnie cięższe (tych nie wykorzystałem).
Jest kilka pęknięć, ale nie jakoś tragiczne - pojawiły się w zeszłym roku albo były od początu. Nie są głębokie, skoro większość dałem radę pomalować sadolinem "w środku". W tym roku nie ma nowych.
Nie poskręcało.
Bardzo dziękuję za słowa uznania.